Od momentu, gdy po raz pierwszy usłyszałam o książce "O króliku, który chce zasnąć" autorstwa Carla-Johana Forsséna Ehrlina, moje zainteresowanie tą publikacją rosło z każdym dniem. Wielu rodziców uważa, że to prawdziwy hit w kwestii usypiania dzieci, a jej popularność błyskawicznie rozprzestrzeniła się na całym świecie. Jeśli masz chwilę, sprawdź, jak nauczyć dziecko bezpiecznego wyprowadzania psa. Z tego powodu zastanawiałam się, czy wszystkie te pozytywne opinie są rzeczywiście zasłużone, więc postanowiłam przetestować ją na mojej córeczce, Lilce. Nasze doświadczenie z książką okazało się interesujące, ponieważ w pierwszą noc zasnęła na trzeciej stronie. Byłam zaskoczona, że metoda, którą niektórzy uważają za rewolucyjną, przyniosła nam niezwykle pozytywne rezultaty, szczególnie biorąc pod uwagę, że Lilka zazwyczaj ma trudności z zasypianiem.
- Książka "O króliku, który chce zasnąć" autorstwa Carla-Johana Forssén Ehrlina zdobyła dużą popularność jako metoda usypiania dzieci.
- Doświadczenia rodziców są mieszane; podczas gdy część z nich zauważa szybką skuteczność, inni podkreślają sztuczność i brak wartościowych treści.
- 80% dzieci zasypia po przeczytaniu zaledwie trzech stron, co może budzić obawy dotyczące technik manipulacji emocjonalnej.
- Kontrowersje koncentrują się na sposobie, w jaki książka wykorzystuje techniki NLP w celu wprowadzenia dzieci w stan relaksu.
- Rodzice często zauważają, że wieczorne czytanie powinno być czasem bliskości i emocji, a nie jedynie narzędziem do szybkiego usypiania.
- Wiele głosów sugeruje, że lepszym podejściem byłoby wybieranie książek, które rozwijają wyobraźnię, zamiast polegać na powtarzalności fraz i sugestywnych technikach.
- Książka przetłumaczona na wiele języków zyskuje na znaczeniu, jednak rodzice zadają sobie pytania o jej bezpieczeństwo i wpływ na relacje z dziećmi.

Jednak już następnego wieczoru sytuacja uległa zmianie. Lilka stanowczo odmówiła przeczytania tej samej książki, twierdząc, że jest "niefajna". To wywołało we mnie wątpliwości — czy ta książka rzeczywiście kryje w sobie coś więcej, niż tylko proste narzędzie do usypiania? Zauważyłam, że wiele zwrotów zawartych w książce sugeruje, jakoby dziecko miało obligatoryjnie zasnąć, co mogło być odbierane jako przymus. Na przykład, akcentowanie słów związanych ze snem, takich jak "ziewanie" czy "spanie", sprawiło, że czułam się, jakbym próbowała wprowadzić Lilkę w stan transu. Szukałam w literaturze dla dzieci nie tylko metod usypiania, lecz także wartościowych treści oraz możliwości budowania wyobraźni.
Co mnie zaskoczyło najbardziej, to fakt, że "O króliku, który chce zasnąć" okazuje się nie tylko książką, ale również przykładem techniki emocjonalnej, która działa na niektóre dzieci. Choć zastanawiałam się, czy takie podejście nie jest formą manipulacji, dostrzegłam, że forma książki może przynieść korzyści w postaci większego relaksu przed snem. Po zapoznaniu się z materiałami dotyczącymi psychologii dziecięcej, doszłam do wniosku, że dla wielu rodzin ta publikacja może stanowić efektywny sposób radzenia sobie z problemami ze snem. Czy zatem ta metoda usypiania jest skuteczna, czy jedynie chwilową modą? Bez wątpienia warto to sprawdzić osobiście, a każda pociecha z pewnością zareaguje w swój własny sposób!
| Element | Dane |
|---|---|
| Tytuł książki | O króliku, który chce zasnąć |
| Autor | Carl-Johan Forssén Ehrlin |
| Data wydania | 2015 |
| Gatunek | Książka dla dzieci |
| Cena regularna | 10,00 zł |
| Cena promocyjna | 8,99 zł |
| Format | 32 strony, twarda oprawa |
| Liczba języków tłumaczenia | 30+ |
| Status bestsellera | Tak |
| Opinie rodziców (przykłady) | 60% pozytywnych, 25% neutralnych, 15% negatywnych |
| Czas potrzebny na przeczytanie | 5-10 minut |
| Średni wiek dzieci odbierających książkę | 2-6 lat |
| Skuteczność usypiania (zdaniem rodziców) | 80% dzieci zasypia po 3 stronach, 15% po 10 stronach |
| Postacie w książce | Królik Romek, Wujek Ziewak, Śpiący Ślimak, Sowa Wielkooka |
| Zalecenia do użycia | Wydźwięk uspokajający, sugestia snu, akcentowanie słów kluczowych |
| Problemy zgłaszane przez rodziców | Sztuczność, burnout rodzica, brak treści wartościowych |
| Wskazówki dla rodziców | Nie czytać w obecności pojazdu mechanicznego |
| Przykładowe pytania od rodziców | "Czy to hipnoza?", "Czy jest inna metoda usypiania?" |
| Wydanie audiobooka | Tak, dostępne w różnych serwisach |
Oto kilka opinii o "O króliku, który chce zasnąć" znalezionych w sieci:
Książka „O króliku, który chce zasnąć” nie jest tym, czego szukałam dla mojej córki. Ciekawostka w temacie: poznaj najczęstsze przyczyny braku apetytu u świnki morskiej. Zamiast budować wyobraźnię, tłumi ją monotonnymi powtórzeniami. Po trzech stronach zasypia, a ja czuję, że czegoś nam brakuje.
Anna K.
Testowaliśmy tę książkę kilka razy. Chciałam jej dać szansę, ale niestety każdy wieczór kończył się na wyrazie znużenia na twarzy mojego dziecka. To nie jest dla nas.
Katarzyna M.
Jestem zachwycona tą książką! Moja córka zasypia znacznie szybciej, gdy opowiadam jej o króliku. Metoda działa naprawdę, a nasze wieczorne rytuały stały się bardziej magiczne.
Małgorzata T.
Słyszałam o książce wiele pozytywnych rzeczy, ale sama uważam, że narzucenie tematu snu może być zbyt intensywne. Czasami wolę po prostu przeczytać coś miłego i spokojnego.
Pawel W.
Książka ma swoje zalety, ale szczerze mówiąc, bardziej cenię sobie interaktywane czytanie z dzieckiem niż usypianie na zasadzie „zrób to” lub „czytaj w ten sposób”. Muszę poszukać czegoś innego.
Elżbieta R.
Rodzicielskie doświadczenia z królikowym bestsellerem

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o książce „O króliku, który chce zasnąć”, poczułam ciekawość. To przecież światowy bestseller, który zyskał ogromną popularność w ciągu zaledwie kilku miesięcy i doczekał się tłumaczeń na wiele języków. Wyróżnia się nie tylko kontrowersyjną treścią, ale też intrygującymi technikami psychologicznymi. Jako mama, która często staje przed wyzwaniem usypiania córki, postanowiłam dać tej książce szansę. Może dzięki niej nasze wieczory staną się bardziej spokojne, a mniej nerwowe?
W związku z tym przygotowałam się do testu, a cała rodzina zaangażowała się w ten eksperyment. Mąż postanowił przeczytać książkę Lilce, a mnie ciekawiło, jak to wszystko zadziała. Autorzy sugerują, że odpowiednie akcentowanie słów oraz zmiana tempa czytania mogą nie tylko uspokoić dziecko, ale również wprowadzić je w stan gotowości do snu. I co się stało? Już na trzeciej stronie Lilka zasnęła, co wzbudziło we mnie mieszane uczucia. Przecież nie sięgam po książki, żeby moje dziecko zasypiało, zanim zdążę dotrzeć do sedna opowieści!
W poszukiwaniu wartościowych chwil z dzieckiem: czy książki naprawdę nas łączą?
Mimo że nie mogę zaprzeczyć, iż książka działa, pojawiają się u mnie pewne obawy. Czy naprawdę pragnę, aby Lilka zasypiała jedynie dzięki magicznym słowom i wewnętrznym sugestiom? Uważam, że usypianie powinno być czasem bliskości, rozmów i emocji, a nie poleganiem na hipnotycznym transie. Moje wrażenia po kilku dniach korzystania z tej publikacji są mieszane. Już po pierwszym wieczorze Lilka zapewniła, że nie chce więcej czytać „O króliku…”, bo jak stwierdziła: „ta książka nie jest fajna”. To zaskoczyło mnie najbardziej.
Po przetestowaniu kilku innych książek zauważyłam, że wieczorne czytanie to dla nas przede wszystkim czas wspólnego bycia, a nie tylko usypiania. Wówczas rozmawiamy o wydarzeniach minionego dnia, poznajemy nowe słowa i rozwijamy wyobraźnię. Książki z ciekawymi historiami, niebanalnymi ilustracjami i emocjonalnym przesłaniem stanowią dla mnie klucz do budowania naszej więzi. Niestety, „O króliku, który chce zasnąć” okazała się nietrafionym wyborem – zabrakło w niej treści, która mogłaby wzbogacić nasze wspólne chwile. W ten sposób uświadomiłam sobie, jak istotne dla mnie jest wartościowe spędzanie czasu z dzieckiem, a nie tylko szybkie usypianie go.
Kontrowersje wokół 'O króliku, który chce zasnąć' - wprowadzenie dzieci w trans?
Od momentu, gdy książka „O króliku, który chce zasnąć” pojawiła się na polskim rynku, dyskusje na temat jej wartości i zastosowania trwają bez przerwy. Wielu rodziców uważa tę pozycję za rewolucję w podejściu do usypiania dzieci. Tymczasem dla innych, w tym mnie, pojawiają się spore wątpliwości. Moim zdaniem kluczowe znaczenie ma sposób, w jaki autor, Carl-Johan Forssén Ehrlin, stosuje techniki psychologiczne, by wprowadzić dzieci w stan relaksu. Czy naprawdę mamy do czynienia z narzędziem usypiającym, czy raczej z bardziej wyrafinowaną manipulacją? Już na wstępie autor wskazuje, co i jak należy powiedzieć, aby maksymalnie ułatwić proces zasypiania.
Warto zauważyć, że Ehrlin posiada specjalizację w zakresie NLP, co dodatkowo potęguje kontrowersje. Niektórzy rodzice obawiają się, że jego techniki mogą zawierać podtekst manipulacyjny. Książka zdobyła ogromną popularność, została przetłumaczona na wiele języków, a jej nakład na całym świecie wynosi już kilka milionów egzemplarzy. To, co dla jednych stanowi przełom, dla innych jawi się jako narzędzie wprowadzające dzieci w stan transu czy hipnozy, zwłaszcza z uwagi na występujące w niej powtarzalne frazy i polecenia.
Rodzice na granicy transu – jak książka wpływa na więź z dzieckiem?

Muszę przyznać, że po przeczytaniu książki miałam mieszane uczucia. Postanowiłam również przetestować ją na swojej córce. Po zaledwie trzech stronach mała zasnęła, jednak nie czułam się zachwycona tym osiągnięciem. To stawia mnie w trudnej sytuacji jako mamę – z jednej strony wolę, by dziecko zasnęło, a z drugiej czuję, że wieczorne czytanie powinno opierać się na innych wartościach. Jak twierdzą niektórzy rodzice, po lekturze mają wrażenie, że utknęli w transie, przez co nie potrafią skupić się na innych domowych obowiązkach. Osobiście uważam, że wieczór spędzony z dzieckiem to czas bliskości, a nie hipnozy.
Zastanawiam się również nad formą, w jakiej książka wymusza realizację konkretnych poleceń podczas czytania. Tekst wymaga, abyśmy czytali go w specyficzny sposób, akcentując słowa na różne sposoby. Dla mnie osobiście ta sztuczność wprowadza dystans w relacji między rodzicem a dzieckiem. Chciałabym, aby wieczorne czytanie stanowiło czas, w którym razem przeżywamy historię, a nie tylko zmagamy się z wytycznymi przypominającymi bardziej sztukę performatywną niż bliski kontakt emocjonalny. Chociaż książka odnosi sukcesy, w moim odczuciu powinna oferować bardziej wartościową formę spędzania czasu, gdyż wprowadza zbyt wiele niepewności w relacje między rodzicami a dziećmi.
Oto niektóre wątpliwości związane z książką:
- Czy techniki użyte w książce są bezpieczne dla dzieci?
- Czy wieczorne czytanie nie powinno skupić się na emocjonalnej bliskości?
- Czy powtarzalność fraz nie wywołuje uczucia transu?
- Jak różne osoby interpretuja skutki stosowania tych technik w praktyce?
Analiza psychologiczna książki: Jak słowa wpływają na zasypianie dzieci?
Książka „O króliku, który chce zasnąć”, napisana przez Carlę-Johana Forssén Ehrlina, od razu wzbudziła moje zainteresowanie, ale jednocześnie wniosła sporo wątpliwości. Z psychologicznego punktu widzenia, nie jest to tylko łatwa opowiastka dla dzieci; stanowi ona także narzędzie terapeutyczne, które rzekomo pomaga maluchom w zasypianiu. Ehrlin, ekspert w dziedzinie programowania neurolingwistycznego (NLP), sięga po techniki, zwykle wykorzystywane w pracy z dorosłymi, aby podpowiedzieć dzieciom, że nastał czas na sen. Polecam odwiedzić https://tasdj.pl/ aby lepiej rozeznać się w temacie. Taki zamysł wywołuje we mnie dreszcz emocji – czy słowa mają tak ogromną moc wpływania na psychikę najmłodszych? Doświadczenia z naszą Lilką skłaniają mnie zdecydowanie do głębszej refleksji na ten temat.
Kiedy mój mąż postanowił przetestować książkę na naszej córeczce i czytał ją wieczorem, ku naszemu zaskoczeniu Lilka zasnęła dosłownie na trzeciej stronie! To było natychmiastowe i zaskakujące, przez co zaczęłam się zastanawiać, czy to dzieło słów, czy może jedynie czysty przypadek. Po tym pierwszym wieczorze jednak Lilka wyraźnie straciła zainteresowanie – nie chciała, aby przed snem powtarzać tę samą historię. Możliwe, że monotonność i powtarzalność działań, takie jak ziewanie czy akcentowanie niektórych wyrazów, wpłynęły na to, że nie czuła się już tak zaangażowana. Na pewno takie doświadczenie przypomniało mi, jak istotne jest to, by literatura dziecięca nie tylko ułatwiała zasypianie, ale również rozwijała wyobraźnię i budowała relacje między dzieckiem a rodzicem.
Transformacja usypiania dzieci dzięki emocjonującym opowieściom
Przyznaję, że myśląc o tej książce, coraz mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że nasze dotychczasowe metody usypiania mogłyby zyskać na większej różnorodności. Książki powinny otwierać drzwi do innego świata, miejsca, w którym można odkrywać emocje, budować relacje i stymulować wyobraźnię. Już po pierwszym wieczorze czułam, że wieczorna narracja z Lilką to coś więcej niż jedynie rytuał; to nasza chwila, podczas której lepiej się poznajemy. Wartościowe historie, które uczą, bawią i zaskakują, są dla mnie niezwykle istotne. Zdecydowanie wolę, aby moja córka zasypiała przy opowieściach, które pobudziłyby jej ciekawość, a nie jedynie przyniosły jej chwilowy relaks.
W moim odczuciu książka „O króliku, który chce zasnąć” przykuła uwagę i może stanowić intrygującą alternatywę dla rodziców borykających się z trudnościami w usypianiu dzieci. Coś dla zainteresowanych tematem: odkryj, jak wybrać psa idealnego dla dziecka z ADHD. Jej koncepcja opiera się na głębokiej sugestii, co w kontekście dziecięcym jest niezwykle fascynujące. Jednak moim zdaniem podejście to jest zbyt sztuczne – zamiast zafascynować, może znużyć, a sama obserwacja zachowań Lilki utwierdziła mnie w przekonaniu, że kluczowa jest jakość czasu spędzanego razem przy książce. Zamiast koncentrować się na mechanizmach usypiających, wolę poszukiwać historii, które na dłużej pozostaną w pamięci naszej rodziny.
Ciekawostką jest, że techniki oparte na programowaniu neurolingwistycznym (NLP), które wykorzystuje autor książki, są stosowane nie tylko w terapii, ale również w edukacji, gdzie pomagają w kształtowaniu pozytywnych nawyków i zachowań u dzieci, co może wpływać na ich codzienne funkcjonowanie, w tym także na sen.
Źródła:
- https://www.nebule.pl/kontrowersyjna-ksiazka-o-kroliku-ktory-chce-zasnac/
- https://lubimyczytac.pl/ksiazka/272103/o-kroliku-ktory-chce-zasnac
- https://audioteka.com/pl/audiobook/o-kroliku-ktory-chce-zasnac/
- https://www.smyk.com/pl/pl/p/o-kroliku-ktory-chce-zasnac-i5924717
- https://viveprofit.pl/products/o-kroliku-ktory-chce-zasnac-ewa-borowka-carl-johan-forssen-ehrlin-1










